|
Przedstawiam opowiadanie napisane na ogłoszony przez miesięcznik Foto konkurs futurystyczny. Zadaniem prac konkursowych było opisanie świata
fotografii z roku 2020. Moja praca nie zajęła pierwszego miejsca, znalazła się jednak w ścisłej czołówce 12 prac, które zostały wybrane z grona ponad
osiemdziesięciu. Została również opublikowana w 4/99 numerze magazynu Foto.
Po pewnym okresie czasu można będzie
skonfrontować treści zawarte w opowiadaniu z rzeczywistością.
Życzę miłej lektury.
Autor
Rok 2020 - Super OKO
Patrząc na to, co było 20 lat temu i na to,
co jest teraz, można ze stosunkowo dużym prawdopodobieństwem określić
kierunki rozwoju postępu technicznego na świecie. Bezsprzecznie technika
cyfrowa zawładnie urządzeniami do rejestrowania i przesyłu informacji, co ma
miejsce już teraz i nie jest to nic odkrywczego. Pytanie tylko, jak dalece?
Poniższe, krótkie opowiadanie spróbuje odpowiedzieć na to pytanie i
przedstawić wizję roku 2020, przecież nie tak odległego.
Przygotowania
Coraz większymi krokami zbliżał się dzień,
od dawna planowanej, wyprawy do Parków Narodowych Stanów Zjednoczonych. Mimo,
iż można w zaciszu domowym na ekranie ściennym wyświetlić obraz jednej z
kilkunastu kamer rozmieszczonych w punktach widokowych np. Wielkiego Kanionu lub
podłączyć się do którejś kamery satelitarnej, to jednak sam obraz nie zastąpi
otaczającej przestrzeni, smagającego wiatru i zapachu ziemi. Jak też
osobistej satysfakcji z własnoręcznie zrobionych zdjęć czy całych ujęć.
Na tę też okazję wypożyczyłem od firmy, w której
pracuję, kamerę do ¨zadań specjalnych¨. Tak nazywamy cacko, które sprawdziło
się już w wielu warunkach terenowych i jeszcze nie zawiodło. Poza tym potrafi
bardzo wiele. Jest to krzyżówka aparatu fotograficznego, kamery i
wideotelefonu. Ponieważ w ostatnich latach nastąpił niesłychanie szybki rozwój
technik cyfrowych i łączności, kamera służy nie tylko do rejestrowania
wizji i dźwięku. Została bardzo zminiaturyzowana. Z elementów, które nadal
zajmują najwięcej miejsca i są zarazem najcięższe, to obiektyw i bateria
akumulatorowa. Te dziedziny w najmniejszym stopniu uległy rozwojowi. W optyce
nastąpiła tylko jedna większa zmiana. Zastąpiono szklane soczewki specjalnym
tworzywem sztucznym. Jednak, by zachować parametry jakościowe, jest ono tylko
70% lżejsze od szkła. Umożliwiło to też wprowadzenie do kamer receptorów
(elementów foto czułych) na dalsze i bliższe widmo promieniowania
elektromagnetycznego. Dlatego też postanowiłem zrobić kilka ujęć w dalekim
nadfiolecie i głębokiej podczerwieni. Jeżeli chodzi o akumulatory, to są
nadal tak samo ciężkie, chociaż starczają na znacznie dłużej. Dla mojej
kamery, Canon model RX 2016, jeden akumulator 12Ah starcza na miesiąc
standardowej pracy. Jest to jednak zasługą w dużej mierze konstrukcji kamery,
w której cyfrowy zapis informacji wysyłanej od razu do komputera matki,
wyeliminował wszelkie nośniki magnetyczne i błony fotograficzne i związane z
nim mechanizmy ich transportu, które to zużywały najwięcej energii.
Kamera jest w pełni automatyczna, z możliwością
zmiany danych w konfiguracji i ręcznej kontroli ustawień ekspozycji. Do ważniejszych
parametrów należy:
- płynna zmiana rozdzielczości klatki od 1x1 do 8192x8192 punktów (również
w czasie ujęcia wieloklatkowego),
- możliwość realizowania zdjęć pojedynczych lub wielu klatek (maks.
100) w ciągu sekundy,
- czasy naświetleń od 1/50000 do rejestracji ciągłej,
- zoom optyczny od 0,5 do 100 razy oraz cyfrowy do 2000 razy,
- łącznie z rejestracją obrazu z kamery możliwość zapisu dźwięku i
parametrów ekspozycji,
- funkcja wideotelefonu,
- funkcja łączności internetowej (umożliwia to obejrzenie i
wykorzystanie tego, co zarejestrowałem przez osoby upoważnione),
- zdalne sterowanie przez łącze internetowe, z bliska na podczerwień lub
głos,
- bezprzewodowa synchronizacja lamp błyskowych lub innych urządzeń świetlnych.
Kamera wyposażona jest zarówno w wizjer
lunetkowy, odłączalny ekran 5¨ jak i okularoekran. Jako dodatkowe wyposażenie
zabrałem statyw samopoziomujący się z motogłowicą. Często go wykorzystuję
do robienia panoramy dookólnej. Głowica obraca kamerą wokół jej osi
pionowej rejestrując panoramę jako jedno zdjęcie.

Rysunek 1. Canon model RX 2016

Zdjęcie 1. Zastosowanie ujęcia wielu klatek umożliwia późniejsze
wybranie jednej - najciekawszej. Czas naświetlania 1/1000s, 100kl/s.
W trasie
Było upalnie. Wokoło skały i gorący piasek.
Normalny dzień w Parku Narodowym Death Valley. Zacząłem zbaczać z utartych
szlaków, aby wyłapać co ciekawsze ujęcia. Po prawej stronie zobaczyłem
skalną szczelinę, ledwo co się przez nią przecisnąłem. Trochę schylony
przeszedłem pod wiszącą skałą do miejsca, w którym mogłem swobodnie się
wyprostować. Warto było. Niesamowite kształty kamiennych posągów od razu
mnie urzekły. Zrobiłem kilka ujęć zadowolony z siebie. Nagle jak spod ziemi
pojawiło się przy mnie - coś. Było to coś podobnego do jaja z sześcioma
nogami i jednym ¨okiem¨, jak wielki sztuczny pająk sięgający mi do pasa. Usłyszałem
tylko znajomy cichy dźwięk ustawiania zooma i AF. Po kilku sekundach, tak
jakby ¨pająk¨ wystarczająco się napatrzył na krajobrazy, pomknął szybko
po skałach i zniknął w oddali. Nie wiedziałem, co o tym sądzić.
Wyjaśnienie zagadki przyszło wieczorem,
gdy dotarłem do Furnance Creek Inn gdzie miałem zarezerwowany nocleg. W barze
hotelowym, ku mojemu zaskoczeniu spotkałem starego kumpla Adama, jeszcze z czasów
szkolnych. Rozmawialiśmy co kto robi i trochę powspominaliśmy. Okazało się,
że pracuje w NASA Commercial Corporation i zajmuje się oprogramowaniem.
Powiedziałem mu, że ja z kolei robię zawodowo zdjęcia, ujęcia, filmy.
Opowiedziałem mu też o popołudniowym spotkaniu z ¨pająkiem¨. Roześmiał
się patrząc w moje zdziwione i bezradne oczy. Zaprosił mnie do pokoju.
Otworzył szafę, a w środku stał on - ¨pająk¨. Wyjaśnił mi, że jest to
prototyp bardzo zaawansowanych technologicznie kamer samobieżnych ze sztuczną
inteligencją. Pracuje właśnie nad ich oprogramowaniem. Maszyny BestCyklop
robią na razie zdjęcia na bazie prostego programu i podpatrywania innych
fotografujących, zapisują parametry ujęcia łącznie z kodem miejsca i warunków
klimatycznych. Później ujęcia te są klasyfikowane jako dobre, przeciętne
lub złe. BestCyklop analizując to, będzie robił coraz lepsze ujęcia w miarę
zbierania doświadczeń. Chcą jeszcze dodać moduł analizy zdjęć
satelitarnych i informacji dostępnej w internecie o tym co i jak fotografować.
Taki dopracowany program będzie powielany w innych modelach. Adam zaproponował
mi współpracę przy tworzeniu tego programu. Byłem bardzo zadowolony. Już
oczami wyobraźni widziałem, jak wysyłam BestCyklopa by zrobił ujęcia w
miejscach wcześniej dla mnie niedostępnych. Jak będzie polował na dziką
zwierzynę będącą zarówno w ruchu, jak i w spoczynku. Dzięki bezwonności będzie
mógł niezauważony podchodzić bardzo blisko niej.

Rysunek 2. BestCyklop
Program ukończony
Dodaliśmy jeszcze układ przystosowania
indywidualnego. Tak, by charakter zdjęć odzwierciedlał autora ujęć. Tylko
teraz nie wiem, kogo określić mianem autora: mnie z kumplem (jako twórcy
oprogramowania), BestCyklopa, czy potencjalnego właściciela robota?
Przemysław Oziemblewski kwiecień 1999
|